Mijały dni lwiatka rosły, a Omega juz nie dawałą rady... Nadszedł
pewien dzień, w którym lwiatka mogły iść na sawannę same...Nagle Nistor mówi:
Nistor: Hej Vatini chodz idziemy na Złą Ziemię...
Vatini: Dobra jestem za...-Lwiątka pogdały na zakazaną ziemię... spotkały tam hieny, które zaczęły atakować je. Vatini ugrzęzła w ślepym zakątku, nagle na myśl przyszła jej, żeby pobiec po pomoc, ale strach nie pozwalał się jej ruczyć z miejsca. Nagle jedna z większych hien skoczyła prosto na bez bronne lwiątko...Vatini patrzyła jak jej brat ginie. Po chwili przybiegłą Omega, król i kilka lwic. Lwice i król przganiały hieny a Omega poszukiwała lwiątek. W pewnym moemncie ukryta hiena wyskoczyła za skałek wprost na Omegę...Stado było daleko przeganiając morderców, a Hiena skoczyła królowej wprost w gardło...Omega zamknęła oczy, a z jej szyi pryskła krew. Po chwili, gdy i ta hiena uciekła przybiegło stado... Tinko nie wiedział co ma robić. Po chwili z ukrycia wyskoczyła Vatini, Tinko widząc córkę spytał:
Tinko: Gdzie jest twój brat ????
Vatini:On...on...ehhh...on nie żyje...-Powiedziała ze smutną miną...-Tinko rozpłakał się i zaczął ryczeć. W jednym dniu, w jednym miejscu zginął przyszłyy król i królowa...Stado oteszło na LS. A w przyszłości Vatini została mądrą królową, która żyła bardzo długo....
Koniec !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
czwartek, 12 marca 2009
środa, 4 marca 2009
sobota, 28 lutego 2009
Rozdział 10: Nowe życie-Dwóch władców jeden tron
Dwa miesiące po walce nikt nie atakował, ale Omega i Tinko zostali rodzicami dumnymi dwójki lwiątek. Lwiczce nadali imię Vatini, a lwiątku Nistor...
Nistor
Vatini
Vatini jest podobna do filmowej Vitani, ale zachowanie ma inne. Jej brat Nistor jest podobny do Simby, ale także zachowanie ma inne... Lwiątka będą żyły długo, ale, pytanie jest, które z nich będzie władcą Lwiej Ziemi ??? O to jest pytanie Nad, którym Tinko się zastanawiał.
Tinko: Oh Omega ja naprawdę nie wiem, które z naszych wspaniałych młodych będzie dobrym władcą.-Omega spojrzała na króla i z uśmiechem powiedziała...
Omega: Tinko oby dwoje by byli dobrymi władcami, ale wiem, że musimy wybrać tylko jedno z nich...hmm może poczekamy aż troche podrosną ???-Zbliżał się wieczór Omega położyła się obok lwiątek. Tinko przyszedł do nich po chwili, razem usneli.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Następna nocia będzie dłuższa...
VatiniVatini jest podobna do filmowej Vitani, ale zachowanie ma inne. Jej brat Nistor jest podobny do Simby, ale także zachowanie ma inne... Lwiątka będą żyły długo, ale, pytanie jest, które z nich będzie władcą Lwiej Ziemi ??? O to jest pytanie Nad, którym Tinko się zastanawiał.
Tinko: Oh Omega ja naprawdę nie wiem, które z naszych wspaniałych młodych będzie dobrym władcą.-Omega spojrzała na króla i z uśmiechem powiedziała...
Omega: Tinko oby dwoje by byli dobrymi władcami, ale wiem, że musimy wybrać tylko jedno z nich...hmm może poczekamy aż troche podrosną ???-Zbliżał się wieczór Omega położyła się obok lwiątek. Tinko przyszedł do nich po chwili, razem usneli.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Następna nocia będzie dłuższa...
piątek, 27 lutego 2009
Rozdział 9: Wiadomość oraz atak
Tydzień pózniej Omega była w ciąży i nie wiedziałą jak ma Tinkowi to powiedzieć. W upalne południe podeszła i powiedziała:
Omega: Tinko...emmm-nie śmiało
Tinko: Tak kochanie ???
Omega: jestem w ciąży-lew popatrzał na nią z miną zdziwienia i odpowiedział...
Tinko: EEemmm zbaczy, że....-lwica nie pozwolił dokończyć tego zdania i powiedziała...
Omega: Tak Tinko będziemy rodzicami.-Tinko był szczęśliwy i to bardzo. W tym samym momencie i o tej samej sprawie mówiła Dellana Kongo. Było popołudnie lwy wygrzewały się na LS, gdy nagle przyleciał majordomus króla i królowej(miał na imię Blau)

I zawołał...
Blau: Królu !!! Wrogowie szykują się do ataku !!!! - Tinko zaryczał i powiedział...
Tinko: Blau leć i mów mi gdzie oni są, a ja w tym czasie wyprowadze lwice do ataku-Majordomus bez tastanowienia poleciał. Omega byłą zaniepokojona...
Omega: Tinko coś mi mówi, że przewódczynią wrogów jest Tandi...-lew nic nie odpowiedział. Nadchodziła burza, lwice z LZ stanęły przed LS i czekały na atakujących. Po chwli dało się zobaczyć lwy oraz lwice, a przewódczynią była Tandi i jej partner.
Tandi stanęła a koło niej jej stado. Nagle Zawołała...
Tandi: Atak !!! Wybić wszystkich !!!!
Omega: Atak !!!! Raarrr !!!!!!!
I zaczęła się walka.... Lwice z stada Tandi porykiwały groznie.
Po chwili lwice Omegi ruszyły do ataku, za LZ !!!
Walka byłą długa i brutalna...( a teraz kilka fociek)

Omega: Tinko...emmm-nie śmiało
Tinko: Tak kochanie ???
Omega: jestem w ciąży-lew popatrzał na nią z miną zdziwienia i odpowiedział...
Tinko: EEemmm zbaczy, że....-lwica nie pozwolił dokończyć tego zdania i powiedziała...
Omega: Tak Tinko będziemy rodzicami.-Tinko był szczęśliwy i to bardzo. W tym samym momencie i o tej samej sprawie mówiła Dellana Kongo. Było popołudnie lwy wygrzewały się na LS, gdy nagle przyleciał majordomus króla i królowej(miał na imię Blau)


I zawołał...
Blau: Królu !!! Wrogowie szykują się do ataku !!!! - Tinko zaryczał i powiedział...
Tinko: Blau leć i mów mi gdzie oni są, a ja w tym czasie wyprowadze lwice do ataku-Majordomus bez tastanowienia poleciał. Omega byłą zaniepokojona...
Omega: Tinko coś mi mówi, że przewódczynią wrogów jest Tandi...-lew nic nie odpowiedział. Nadchodziła burza, lwice z LZ stanęły przed LS i czekały na atakujących. Po chwli dało się zobaczyć lwy oraz lwice, a przewódczynią była Tandi i jej partner.
Tandi stanęła a koło niej jej stado. Nagle Zawołała...Tandi: Atak !!! Wybić wszystkich !!!!
Omega: Atak !!!! Raarrr !!!!!!!
I zaczęła się walka.... Lwice z stada Tandi porykiwały groznie.
Po chwili lwice Omegi ruszyły do ataku, za LZ !!!

Rozdział8: Dorosłe lwy oraz ślub
Minęło już cztery miesiące od ośwadczyn. Omega, Tinko, Dellana, Kongo oraz wiele innych lwów sało się dorosłymi lwami. Pewnego dnia Omega i Tinko wzięli ślub, a Tinko został królem. W samo południe nowa para królewska zaryczała donośnym rykim, a potem włączyło się stado. Dwie godziny pózniej ślub wzięła Dellana i Kongo. Oby dwie pary młode wyglądały uroczo. Cały dzień stado oraz wszystkie zwirzęta z LZ świetowali. Ale lwica Tandi planowała atak, lecz nikt się nie spodziewał. Było juz po południe, gdy Omega spojrzała na słońce...
Omega: Oh Tinko jestem taka szczęśliwa-westchnęła.
Tinko: Omego ty jesteś najważniejsza w moim życiu, nie ważne czy jesteśmy władcami LZ czy nie, ważne jest, że ja mam ciebie i, że ty jesteś szczęśliwa.-Po tych słowach powiał wiatr, a Dellana oraz Kongo spojrzeli na Tinka i Omegę. Potwerdzili, że będą doskonałymi władcami. Nadchodził zmierzch całę stado zawołało...
Stado: Omega i Tinko pocałujcie się !!!-Omega oraz jej małżonek bez zastanowienia się pocałowali. Ale stado dalej wołało, ale...
Stado: Dellana oraz Kongo pocałujcie się !!!!-Lwy także się pocałowały...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Wiem że ta nocia jest krótka, ale nie miałam zbyt pomysłu na ten rozedział. Następne nocir będą długie. pozdro
Omega: Oh Tinko jestem taka szczęśliwa-westchnęła.
Tinko: Omego ty jesteś najważniejsza w moim życiu, nie ważne czy jesteśmy władcami LZ czy nie, ważne jest, że ja mam ciebie i, że ty jesteś szczęśliwa.-Po tych słowach powiał wiatr, a Dellana oraz Kongo spojrzeli na Tinka i Omegę. Potwerdzili, że będą doskonałymi władcami. Nadchodził zmierzch całę stado zawołało...
Stado: Omega i Tinko pocałujcie się !!!-Omega oraz jej małżonek bez zastanowienia się pocałowali. Ale stado dalej wołało, ale...
Stado: Dellana oraz Kongo pocałujcie się !!!!-Lwy także się pocałowały...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Wiem że ta nocia jest krótka, ale nie miałam zbyt pomysłu na ten rozedział. Następne nocir będą długie. pozdro
Rozdział 7: Wyznanie miłości i ośwadczyny
Miesiąc pózniej Omega ciągle myślała o Tandi. Był wieczór Tinko przyszedł do Omegi i ją spytał....
Tinko: Omego??-Lwica na niego popatrzała i odpowiedziała...
Omega: Tak Tinko...
Tinko: Pójdziemy razem na sapacer ???
Omega: Teraz ???-Tinko odpowiedział nieśmiało...
Tinko : Tak teraz-Omega wstała.
Omega: No to chodźmy...- Lwy poszły nad przepękny wodospad. Wtedy Omega zaczęła podziwiać ten wspaniały widok. Tinko skoczył na nią i.....
Tinko: Ha, ha, ha !!! Jestem ślniejszy od Ciebie !!!-Omega zaśmiała się uroczo i odpowiedziała...
Omega: he he Co ty nie powiesz ???-Tinko postanowił wykorzystać okazje i powiedział...
Tinko : Zostaniesz moją żoną ????-Omega zaskoczona popatrzała się na niego zdziwiona...
Omega: Naprawdę ???-Lew uśmiechną się i odparł...
Tinko: Tak naprawdę KOCHAM CIĘ...-Lwica bez zastanowienie...
Omega: Tak Tinko zostanę twoją żoną a ty moim królem- I lwica pocałowała Tinka.
Na następny dzień Dellana siedziała na LS i obserwowała zwierzęta. Nagle podchodzi jej przyjeciel Kongo i ją pyta...
Kongo: Dellano musimy porozmawiać...
Dellana: Dobrze chodzmy . - Lwy poszły pod lwią skałę. Tam Kongo powiedział:
KOngo: Dellano ja nie moge tego dalej przed toba ukrywać...-Lwica zaniepokojona odparła...
Dellana: A co się stało ????
Kongo: Kocham Cię...- Dellana wtulił się w grzywę lwa i odpowiedziała...
Dellana: Ja też Cię kocham Kongo.

Tinko: Omego??-Lwica na niego popatrzała i odpowiedziała...
Omega: Tak Tinko...
Tinko: Pójdziemy razem na sapacer ???
Omega: Teraz ???-Tinko odpowiedział nieśmiało...
Tinko : Tak teraz-Omega wstała.
Omega: No to chodźmy...- Lwy poszły nad przepękny wodospad. Wtedy Omega zaczęła podziwiać ten wspaniały widok. Tinko skoczył na nią i.....
Tinko: Ha, ha, ha !!! Jestem ślniejszy od Ciebie !!!-Omega zaśmiała się uroczo i odpowiedziała...
Omega: he he Co ty nie powiesz ???-Tinko postanowił wykorzystać okazje i powiedział...
Tinko : Zostaniesz moją żoną ????-Omega zaskoczona popatrzała się na niego zdziwiona...
Omega: Naprawdę ???-Lew uśmiechną się i odparł...
Tinko: Tak naprawdę KOCHAM CIĘ...-Lwica bez zastanowienie...
Omega: Tak Tinko zostanę twoją żoną a ty moim królem- I lwica pocałowała Tinka.
Na następny dzień Dellana siedziała na LS i obserwowała zwierzęta. Nagle podchodzi jej przyjeciel Kongo i ją pyta...Kongo: Dellano musimy porozmawiać...
Dellana: Dobrze chodzmy . - Lwy poszły pod lwią skałę. Tam Kongo powiedział:
KOngo: Dellano ja nie moge tego dalej przed toba ukrywać...-Lwica zaniepokojona odparła...
Dellana: A co się stało ????
Kongo: Kocham Cię...- Dellana wtulił się w grzywę lwa i odpowiedziała...
Dellana: Ja też Cię kocham Kongo.

czwartek, 26 lutego 2009
Rozdział 6: Omega poznaje prawde
Trzy dni po tym jak król zginął, a Omega została krolową na LZ przybyła samotna lwica. Omega ją spostrzegła...
Omega: Elzo !!!-Zawołała. Lwica przybiegła.
Elza: Tak Omego??-Spytała
Omega: Spójrz tam jest jakaś lwica, ty i dwie inne lwice przyprowadźcie ją do mnie...-Rozkazał. Lwica pobiegła po inne lwice. Za 15 minut lwice przyprowadziły nieznajomą lwicę do królowej Omegi.
Omega: Coś ty za jedna ?? I skąd przybywasz ???-Lwica spojrzała na nią i odpowiedziała...
Lwica: Jestem Tandi oraz pochodzę z Złej Ziemi(ZZ)-powiedziała dumnie, a Omega spojrzała na nią wzrokiem nie zaufanym. Po czym spytała...
Omega: Narazie nie chce Cię oskarżać okaże się kim jesteś...Jeżeli chcesz to zostań w moim stadzie.-Odparła niezdecydowanie.
Tandi: ooo Tak królowo z wielką chęciom zostanę.-Przy tych słowach się pokłoniła...
Omega: I proszę Cię nie mów mi królowo, tylko Omega, ponieważ nie jestem jeszcze dorosłą lwicą.-Tandi popatrzała sięna Omegę zdziwiona i odparła...
Tandi: Jak to nie jesteś dorosła ??? Uuppss nie będe pytać.... Straciłaś ojca 3 dni temu, a matki nie znałaś tak ???-Omega Zaskoczona...
Omega : Skąd o tym wiesz ??!!-Powiedziala mocnym tonem.
Tandi: Bo wszystki zwierzęta o tym mówią nawet z królestwa mojego...-Omega się odwróciła i spóściła głowę. Po południem większość lwic poszła się ochłodzić pod drzewa na sawannie tylko jedna Omega nadal leżała na LS i zastanawiała się o nowej przybyszce. Nagle przyszedł Tinko i zapytał....
Tinko: Omego?? Co się stało, że jesteś taka smutna ???- Nastolatka popatrzała się na lwa i odpowiedziała...
Omega: Martwię się, bo ta nowa lwica jest jakaś dziwna. Wie kiedy mój ojciec zginą wie o tym, że nie znałam matki mojej. Ja już sama nie wiem co robic...-Żałośnie, a Tinko usiadł i powiedział...
Tinko: Omego...pomimo co się stanie ja i Dellana o tobie nie zapomnimy, a szczególnie ja.-Gdy oby dwa lwy rozmawiały to w pewnym momencie przeszkodził im ryk lwów oraz krzyk lwiątek. Po chwili przybiegła Elza zdyszana...
Elza: Omego !!! Tandi atakuje inne lwice i lwątka...ehhh już 1 lwątko nie żyje !!!-Omega i Tinko bez zasanowienia pobiegli na miejsce, gdy tam dotarli zobaczyli Tandi, która skakał a małą lwiczkę, ale Tinko piuerwszy skoczył na nią. Omega i Tinko staneli, a włapach Omegi siedział przestraszona lwiczka. Stado Omegi ustwiło się w półkole.
Omega: jetseś tu kila godzi i co ??? I już zabijasz ??!!!-Spytała ostro, a lwica odpowiedziała..
Tandi: Wiesz powiem ci prawdę... Twego ojca zabiłam ja i moje stado !!!-Po tych słowach lwica odwróciła się i uciekła.
Omega: Lwice zabijcie tą morderczynią !!! - Połowa stada pobiegła za lwicą, a połowa została. Nagle zaczęły się zbierać chmury deszczowe. Omega poszła na swój tron z okropną myślą.
Po chwili rozpętała sie straszna burza.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Proszę o komenty....pzdr
Omega: Elzo !!!-Zawołała. Lwica przybiegła.
Elza: Tak Omego??-Spytała
Omega: Spójrz tam jest jakaś lwica, ty i dwie inne lwice przyprowadźcie ją do mnie...-Rozkazał. Lwica pobiegła po inne lwice. Za 15 minut lwice przyprowadziły nieznajomą lwicę do królowej Omegi.
Omega: Coś ty za jedna ?? I skąd przybywasz ???-Lwica spojrzała na nią i odpowiedziała...
Lwica: Jestem Tandi oraz pochodzę z Złej Ziemi(ZZ)-powiedziała dumnie, a Omega spojrzała na nią wzrokiem nie zaufanym. Po czym spytała...
Omega: Narazie nie chce Cię oskarżać okaże się kim jesteś...Jeżeli chcesz to zostań w moim stadzie.-Odparła niezdecydowanie.
Tandi: ooo Tak królowo z wielką chęciom zostanę.-Przy tych słowach się pokłoniła...
Omega: I proszę Cię nie mów mi królowo, tylko Omega, ponieważ nie jestem jeszcze dorosłą lwicą.-Tandi popatrzała sięna Omegę zdziwiona i odparła...
Tandi: Jak to nie jesteś dorosła ??? Uuppss nie będe pytać.... Straciłaś ojca 3 dni temu, a matki nie znałaś tak ???-Omega Zaskoczona...
Omega : Skąd o tym wiesz ??!!-Powiedziala mocnym tonem.
Tandi: Bo wszystki zwierzęta o tym mówią nawet z królestwa mojego...-Omega się odwróciła i spóściła głowę. Po południem większość lwic poszła się ochłodzić pod drzewa na sawannie tylko jedna Omega nadal leżała na LS i zastanawiała się o nowej przybyszce. Nagle przyszedł Tinko i zapytał....
Tinko: Omego?? Co się stało, że jesteś taka smutna ???- Nastolatka popatrzała się na lwa i odpowiedziała...
Omega: Martwię się, bo ta nowa lwica jest jakaś dziwna. Wie kiedy mój ojciec zginą wie o tym, że nie znałam matki mojej. Ja już sama nie wiem co robic...-Żałośnie, a Tinko usiadł i powiedział...
Tinko: Omego...pomimo co się stanie ja i Dellana o tobie nie zapomnimy, a szczególnie ja.-Gdy oby dwa lwy rozmawiały to w pewnym momencie przeszkodził im ryk lwów oraz krzyk lwiątek. Po chwili przybiegła Elza zdyszana...
Elza: Omego !!! Tandi atakuje inne lwice i lwątka...ehhh już 1 lwątko nie żyje !!!-Omega i Tinko bez zasanowienia pobiegli na miejsce, gdy tam dotarli zobaczyli Tandi, która skakał a małą lwiczkę, ale Tinko piuerwszy skoczył na nią. Omega i Tinko staneli, a włapach Omegi siedział przestraszona lwiczka. Stado Omegi ustwiło się w półkole.
Omega: jetseś tu kila godzi i co ??? I już zabijasz ??!!!-Spytała ostro, a lwica odpowiedziała..
Tandi: Wiesz powiem ci prawdę... Twego ojca zabiłam ja i moje stado !!!-Po tych słowach lwica odwróciła się i uciekła.
Omega: Lwice zabijcie tą morderczynią !!! - Połowa stada pobiegła za lwicą, a połowa została. Nagle zaczęły się zbierać chmury deszczowe. Omega poszła na swój tron z okropną myślą.
Po chwili rozpętała sie straszna burza.~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Proszę o komenty....pzdr
Subskrybuj:
Posty (Atom)













