sobota, 28 lutego 2009

Rozdział 10: Nowe życie-Dwóch władców jeden tron

Dwa miesiące po walce nikt nie atakował, ale Omega i Tinko zostali rodzicami dumnymi dwójki lwiątek. Lwiczce nadali imię Vatini, a lwiątku Nistor...
Nistor Vatini

Vatini jest podobna do filmowej Vitani, ale zachowanie ma inne. Jej brat Nistor jest podobny do Simby, ale także zachowanie ma inne... Lwiątka będą żyły długo, ale, pytanie jest, które z nich będzie władcą Lwiej Ziemi ??? O to jest pytanie Nad, którym Tinko się zastanawiał.
Tinko: Oh Omega ja naprawdę nie wiem, które z naszych wspaniałych młodych będzie dobrym władcą.-Omega spojrzała na króla i z uśmiechem powiedziała...
Omega: Tinko oby dwoje by byli dobrymi władcami, ale wiem, że musimy wybrać tylko jedno z nich...hmm może poczekamy aż troche podrosną ???-Zbliżał się wieczór Omega położyła się obok lwiątek. Tinko przyszedł do nich po chwili, razem usneli.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Następna nocia będzie dłuższa...

piątek, 27 lutego 2009

Rozdział 9: Wiadomość oraz atak

Tydzień pózniej Omega była w ciąży i nie wiedziałą jak ma Tinkowi to powiedzieć. W upalne południe podeszła i powiedziała:
Omega: Tinko...emmm-nie śmiało
Tinko: Tak kochanie ???
Omega: jestem w ciąży-lew popatrzał na nią z miną zdziwienia i odpowiedział...
Tinko: EEemmm zbaczy, że....-lwica nie pozwolił dokończyć tego zdania i powiedziała...
Omega: Tak Tinko będziemy rodzicami.-Tinko był szczęśliwy i to bardzo. W tym samym momencie i o tej samej sprawie mówiła Dellana Kongo. Było popołudnie lwy wygrzewały się na LS, gdy nagle przyleciał majordomus króla i królowej(miał na imię Blau)
I zawołał...
Blau: Królu !!! Wrogowie szykują się do ataku !!!! - Tinko zaryczał i powiedział...

Tinko: Blau leć i mów mi gdzie oni są, a ja w tym czasie wyprowadze lwice do ataku-Majordomus bez tastanowienia poleciał. Omega byłą zaniepokojona...
Omega: Tinko coś mi mówi, że przewódczynią wrogów jest Tandi...-lew nic nie odpowiedział. Nadchodziła burza, lwice z LZ stanęły przed LS i czekały na atakujących. Po chwli dało się zobaczyć lwy oraz lwice, a przewódczynią była Tandi i jej partner.
Tandi stanęła a koło niej jej stado. Nagle Zawołała...
Tandi: Atak !!! Wybić wszystkich !!!!
Omega: Atak !!!! Raarrr !!!!!!!

I zaczęła się walka.... Lwice z stada Tandi porykiwały groznie.
Po chwili lwice Omegi ruszyły do ataku, za LZ !!!
Walka byłą długa i brutalna...( a teraz kilka fociek)

Rozdział8: Dorosłe lwy oraz ślub

Minęło już cztery miesiące od ośwadczyn. Omega, Tinko, Dellana, Kongo oraz wiele innych lwów sało się dorosłymi lwami. Pewnego dnia Omega i Tinko wzięli ślub, a Tinko został królem. W samo południe nowa para królewska zaryczała donośnym rykim, a potem włączyło się stado. Dwie godziny pózniej ślub wzięła Dellana i Kongo. Oby dwie pary młode wyglądały uroczo. Cały dzień stado oraz wszystkie zwirzęta z LZ świetowali. Ale lwica Tandi planowała atak, lecz nikt się nie spodziewał. Było juz po południe, gdy Omega spojrzała na słońce...
Omega: Oh Tinko jestem taka szczęśliwa-westchnęła.
Tinko: Omego ty jesteś najważniejsza w moim życiu, nie ważne czy jesteśmy władcami LZ czy nie, ważne jest, że ja mam ciebie i, że ty jesteś szczęśliwa.-Po tych słowach powiał wiatr, a Dellana oraz Kongo spojrzeli na Tinka i Omegę. Potwerdzili, że będą doskonałymi władcami. Nadchodził zmierzch całę stado zawołało...
Stado: Omega i Tinko pocałujcie się !!!-Omega oraz jej małżonek bez zastanowienia się pocałowali. Ale stado dalej wołało, ale...
Stado: Dellana oraz Kongo pocałujcie się !!!!-Lwy także się pocałowały...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Wiem że ta nocia jest krótka, ale nie miałam zbyt pomysłu na ten rozedział. Następne nocir będą długie. pozdro

Rozdział 7: Wyznanie miłości i ośwadczyny

Miesiąc pózniej Omega ciągle myślała o Tandi. Był wieczór Tinko przyszedł do Omegi i ją spytał....
Tinko: Omego??-Lwica na niego popatrzała i odpowiedziała...
Omega: Tak Tinko...

Tinko: Pójdziemy razem na sapacer ???
Omega: Teraz ???-Tinko odpowiedział nieśmiało...
Tinko : Tak teraz-Omega wstała.
Omega: No to chodźmy...- Lwy poszły nad przepękny wodospad. Wtedy Omega zaczęła podziwiać ten wspaniały widok. Tinko skoczył na nią i.....

Tinko: Ha, ha, ha !!! Jestem ślniejszy od Ciebie !!!-Omega zaśmiała się uroczo i odpowiedziała...
Omega: he he Co ty nie powiesz ???-Tinko postanowił wykorzystać okazje i powiedział...
Tinko : Zostaniesz moją żoną ????-Omega z
askoczona popatrzała się na niego zdziwiona...
Omega: Naprawdę ???-Lew uśmiechną się i odparł...
Tinko: Tak naprawdę KOCHAM CIĘ...-Lwica bez zastanowienie...
Omega: Tak Tinko zostanę twoją żoną a ty
moim królem- I lwica pocałowała Tinka.Na następny dzień Dellana siedziała na LS i obserwowała zwierzęta. Nagle podchodzi jej przyjeciel Kongo i ją pyta...
Kongo: Dellano musimy porozmawiać...
Dellana: Dobrze chodzmy . - Lwy poszły pod lwią skałę. Tam Kongo powiedział:
KOngo: Dellano ja nie moge tego dalej przed toba ukrywać...-Lwica zaniepokojona odparła...
Dellana: A co się stało ????
Kongo: Kocham Cię...- Dellana wtulił się w grzywę lwa i odpowiedziała...
Dellana: Ja też Cię kocham Kongo.


czwartek, 26 lutego 2009

Rozdział 6: Omega poznaje prawde

Trzy dni po tym jak król zginął, a Omega została krolową na LZ przybyła samotna lwica. Omega ją spostrzegła...
Omega: Elzo !!!-Zawołała. Lwica przybiegła.
Elza: Tak Omego??-Spytała
Omega: Spójrz tam jest jakaś lwica, ty i dwie inne lwice przyprowadźcie ją do mnie...-Rozkazał. Lwica pobiegła po inne lwice. Za 15 minut lwice przyprowadziły
nieznajomą lwicę do królowej Omegi.
Omega: Coś ty za jedna ?? I skąd przybywasz ???-Lwica spojrzała na nią i odpowiedziała...
Lwica: Jestem Tandi oraz pochodzę z Złej Ziemi(ZZ)-powiedziała dumnie, a Omega spojrzała na nią wzrokiem nie zaufanym. Po czym spytała...
Omega: Narazie nie chce Cię oskarżać o
każe się kim jesteś...Jeżeli chcesz to zostań w moim stadzie.-Odparła niezdecydowanie.
Tandi: ooo Tak królowo z wielką chęciom zostanę.-Przy tych słowach się pokłoniła...
Omega: I proszę Cię nie mów mi królowo, tylko Omega, ponieważ nie jestem jeszcze dorosłą lwicą.-Tandi popatrzała sięna Omegę zdziwiona i odparła...

Tandi: Jak to nie jesteś dorosła ??? Uuppss nie będe pytać.... Straciłaś ojca 3 dni temu, a matki nie znałaś tak ???-Omega Zaskoczona...
Omega : Skąd o tym wiesz ??!!-Powiedziala mocnym tonem.
Tandi: Bo wszystki zwierzęta o tym mówią nawet z królestwa mojego...-Omega się odwróciła i spóściła gł
owę. Po południem większość lwic poszła się ochłodzić pod drzewa na sawannie tylko jedna Omega nadal leżała na LS i zastanawiała się o nowej przybyszce. Nagle przyszedł Tinko i zapytał....
Tinko: Omego?? Co się stało, że jesteś taka smutna ???- Nastolatka popatrzała się na lwa i odpowiedziała...
Omega: Martwię się, bo ta nowa lwica jest ja
kaś dziwna. Wie kiedy mój ojciec zginą wie o tym, że nie znałam matki mojej. Ja już sama nie wiem co robic...-Żałośnie, a Tinko usiadł i powiedział...
Tinko: Omego...pomimo co się stanie ja i Dellana o tobie nie zapomnimy, a szczególnie ja.-Gdy oby dwa lwy
rozmawiały to w pewnym momencie przeszkodził im ryk lwów oraz krzyk lwiątek. Po chwili przybiegła Elza zdyszana...
Elza: Omego !!! Tandi atakuje inne lwice i lwątka...ehhh już 1 lwątko nie żyje !!!-Omega i Tinko bez zasanowienia pobiegli na miejsce, gdy tam dotarli zobaczyli Tandi, która skakał a małą lwiczkę, ale Tinko piuerwszy skoczył na nią. Omega i Tinko staneli, a włapach Omegi siedział przestra
szona lwiczka. Stado Omegi ustwiło się w półkole.
Omega: jetseś tu kila godzi i co ??? I już zabijasz ??!!!-Spytała ostro, a lwica odpowiedziała..
Tandi: Wiesz powiem ci prawdę... Twego ojca zabiłam ja i moje stado !!!-Po tych słowach lwica odwróciła s
ię i uciekła.
Omega: Lwice zabijcie tą morderczynią !!! - Połowa stada pobiegła za lwicą, a połowa została. Nagle zaczęły się zbierać chmury deszczowe. Omega poszła na swój tron z okropną myślą.
Po chwili rozpętała sie straszna burza.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Proszę o komenty....pzdr

środa, 25 lutego 2009

Rozdział 5: Prawdziwa miłość i śmierć

Dwa dni pózniej Omega postanowiła wkońcu powiedzieć Tinko'wi, że go kocha. Było juz po zachodzie słońca, Omega podeszła do Tinko i powiedziała:
Omega: Tinko chcę z toba porozmawiać-Odparła.
Tinko: No właśnie Omego musimy porozmawiać.-Lwy poszły oświetloną przez księżyc sawannę
wtedy Omega postanowiła przerwać są ciszę...
Omega: Tinko...emm KOCHAM CIĘ...-Tinko staną nie ruchomo i odpowiedział:
Tinko: Ja też Cię kocham...-Po chwili Omega wtuliła się do Tinka, a Tinko do Omegi. Nastoletnie lwy poszły na sapcer, gdy po chwili przybegła lwica Elza i ....
Elza: Omego !!! Omego !!!!- wołała Om
ega się odwróciła, a Elza dalej mówiła..
Elza: Omego.. ohh to straszne... twój Ojciec król Mohatu... nie żyje....-Omega się rozpłakała Tinko i Elza próbowali ją pocieszyć, ale po chwili Omega spytała :
Omega: A co się stało ????
Elza: Znalezliśmy go martwego za LS...-Odparła smutno. Omega pobiegła na LS, a Elza za nią i wołała:

Elza: Omego !!! Musi zasiąść na tronie !!!-Ale Omega jej nie słuchała. Gdy dotarła na LS wszyscy płakali. Omega wiedziała co musi zrobić. Omega spojrzała w niebo i ujrzała ojca i podobną lwicę do niej, a ojciec przemówił:
Duch Mohatu: Omega to twoja matka... zostań królową LZ...-Poczym matka się usmiechnęła to córki.
Matka Omegi
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Po tym Omega donśnie i dumnie zaryczała wraz z nią włączył się ajpierw Tinko, a potem całe stado.
Omega: Moje satdo !!!! Mój Ojciec nie żyje, matki nawet nie znałan, ale wiem, że była mądrą królowa. I od dziś jestem waszą królową po mimo tego, że nie jestem dorosła...los czasem robiu takie nie miłe niespodzianki.-Po czym lwice i lwy z rykiem ukłonili się nowej królowej.



Rozdział 4 : Miłość mieszka w moim sercu....

Mijały tygodnie Omega miała już 9 miesięcy. Pewnego ranka, gdy się obudziła całe stado juz nie spało prócz Angoli, lwicy która była w ciązy. Omega wyszła z jaskini i zobaczyłą przepiękny wschód słońca. Od razu przypomniały się jej słowa ojca, kiedy była jeszcze dzickiem....Omega je po cichu wypowiedziała :
Omega:Czas panowania każdego
króla jest jak słońce wschodzi i zachodzi.-Po tym poszła zjeść antylopę gnu, którą dorosłe lwice upolowały przed wschodem. Omega, gdy się już najadła do syta pobiegła poszukać Tinko i Dorelli. Szukała ich bardzo długo aż zobaczyła Tinko przy wodopoju, natychmiast tam pobiegła.
Omega: Hey !!! Tinko...!!!-Zawołała nastoletni lew odwrócił sie i.....

Tinko: Siema !!!! Szukałem Cię...-Odparł, a Omega jak zwykle rozgadała się dość trochę..:
Omega: Ohh Tinko wszędzie cię szukałam !!! A właśnie dziś śniłeś mi się ty i Dellana... A właśnie, gdzie Dellana ???-Zastanawiała się, a Tinko powiedział z smutna miną :
Tinko: Dellana...ona nie wróciłą na noc... wszyscy ją szukają, a
moja matka ciągle płacze...-W tym momencie Tinko popłyneła łza. Omedze znów przyszedł zabójczy pomysł..
Omega: Ohh Tinko rozumiem Cię doskonale dlatego Cię do niej zaprowadzę, bo wiem, gdzie może być...-Tinko z zdziwioną mina powiedział:
Tinko: Wisz, gdzie ona jest ???!!!-

Omega: Mniej więcej tak. Na co czekamy chodzimy !!!-Po tych słowach Omega pobiegła, a Tinko za nią. Lwy biegły w stronę stromych skał i dolin. Nagle Omega się zatrzymała przed pewną jaskonią. Weszła tam z Tinko, a tam zobaczyli Dellanę. Dellana była zaskoczona.
Dellana: Omega Tinko ???!!! Jak wy
ście mnie znalezli ???
Tinko:ohh siostrzyczko...-lew podbiegł i przytuli siostrę, a Omega powiedziała:
Omega: Dellano, kiedy byliśmy m
ałe pokazałaś mi te miejsce..-Dellana miała złamaną łapę. Tinko wziął ją na grzbiet i wszyscy pobiegli na Lwią Skałę, gdzie rodzice byli dumni z dzieci. Był zachód słońca Omega poczóła coś do Tinko. Tinko siedział na szczycie LS i tak myślał o Omedze i zrozumiał, że ją kocha. Po tym podszedł do Omegi i położył głowę na jej szyi...

czwartek, 19 lutego 2009

Rozdziała 3 : Omega i przyjacile stają się nastolatkami...

Mijały miesiące lwiątka rosły aż w wieku 9 miesięcy stały się nastolatkami. Pewnego dnia Omega pobiegła do Tinko i Dellany...
Omega:Hej wam !!!!!!! -wykrzykła Omega, a Tinko natychmiast na nią skoczył..

Tinko: Hejka!!! I co ??!! Teraz kotku ????-Po tych słowach Omega zdziwiona odpowiedziała:
Omega: Kotku ???? Czy ty....
Tinko: Nie to był przypadkowo
mi się to powiedziało Omego
Omega: Taaa jasne !!!!-Powiedziała rozmieszona lwiczka. - Po tym wszystkim cała trójka poszła na sawannę.
Dellana : Ej !!! Fajnie być nastolatką, co nie ???
Omega/Tinko: Jasne !!! - lwiątka gdy powiedziały razem popatrzały na siebie nie śmiało. Dellana się zdenerwowała...
Dellana: Słuchacie wy mnie wogóle ?
??!!!!!!!!
Omega: Nie wściekaj się...-powiedziała spokojnie, ale Dellana miała dość i odeszła, Tinko popatrzał się na Omegę, a po chwili pobiegł za siostrą. Omega poszłą w przeciwną stronę myśląc nadal o Tinku. Zbliżał się wieczór Omega wróciła na LS i poszła na szczyt. Tam spojżała w gwiazdy o
powiedziała :
Omega: Mamo.. dlaczego musiałaś umrzeć ??? Nawet nie znałam Cię...-Po czym popłynęły jej łzy, a ojciec przyszedł do niej i powiedziała :
Mohatu: Ona napewno byłą by z
Cibie dumna tak jak ja...-Omega przestraszona odwróciła się gwałtownie, ale ojca już nie było...

środa, 18 lutego 2009

A twraz amówiony obrazek :)

Obrazek mój własno narysowany xD nie wiem czy wam się podoba...

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Serdecznie zapraszam na inne blog mój.... taki www.krollewlwicanetti.blogspot.com

Rozdział 2: Nowi przyjaciele oraz dowiedzenie się o matce

Kilka miesięcy po ceremoni Omega miała już sześć miesięcy. Pewnego ranka Omega się strasznie nudziła więc postanowiła wybrać się na poszukiwanie przyjaciół. Lwiczka pobiegła aż nad wodopój. Tam spotkała trzy lwiatka i jedną lwiczkę.
Omega: Hej... emmm jestem Omega-odparła nieśmiało
lwiątko 1: Hej ja jestem Sudan, t
amten to Tinko, a ci dwaj to Flek i Napol...-Nagle w rozmowę wtrąciła się lwczka:
lwiczka: A ja jestem Dellana...Miło mi cię poznać księżniczko Omego-powiedziała ze dziwnym spojrzeniem. Omega zaskoczona pyta:
Omega: Dellano skąd wiesz, że
jestem księżniczką ??!!!
Dellana: Ohh... Tinko i ja jesteśmy rodzeństwem, a nasza matka była najlepszą przyjaciółką twojej matki-Po tym Omedze zrzedła mina i popłynęły jej łz
y.
Tinko: Dellna(Della) po cos wspominała o królowej ??!!
Omega : Nie okey !!! nic mi nie jest poprostu nic o swojej matce nie wiem...-odparłą smutno.
Tinko: Omega... znam Cię do
piero kilka minut, alw wiem, że już jesteś moją najlepszą przyjaciółką...- Omegę to zaskoczyło i to bardzo, ale po dość długim namyśle powiedziała:
Omega: Tinko, ty i twoje sio
stra Della jesteście moimi najlepszymi kumplami jakich kiedy kolwiek miałam. Słońce zachodziło juz powoli lwiatka poszły do domu, a Tinko odprowadził nową przyjaciółkę do ojca. Omega, gdy była juz z ojcem powiedziała:
Omega: Tato? Dlaczego ty mi nic nie opowiedziałeś o matce ???
Mohatu: eemm nie wiem... ale jak chcesz to ci o nij opowiem.
Omega: Ok !!!-Ojciec długo mówił o królowej Vatini aż w końcu powiedział :

Mohatu : Spójrz w gwiazdy Omego, bo z nich patrzą na nas wszyscy władcy z przeszłości, a kiedy będziesz samotna lub potrzebowac pomocy pamiętaj, że oni Ci pomogą i ja także.-Powiiedził z dumą.
Omega: To znaczy, że mama też tam jest i jak będę potrezbować pomocy to mi pomoże???

Mohatu: Tak Córciu...-Wieczór zmieniał się w noc, a Omega z ojcem nadal wptrywali się w gwaizdy.


wtorek, 17 lutego 2009

Rozdział 1 :Narodziny i śmierć



Dawno temu żył mądry król Mohatu, który miał mądrą królową i żonę Vatini. Pewnego dnia Vatini poszła do wodopoju. Nagle usłyszała ryk lwów i od razu domyśłiła się, że to obce lwy nadchodzą. Ile sił w łapach biegła na Lwią Skałę(LS), ale lwy zagrodziły jej drogę i zaatakowały. Na wieczór znalazł ją Mohatu i wzioł do jaskini po czy powiedział-Tanabi biegnij bo Rafik'ego !!!-nastoletni lew biegł. PO 3 godzinach przyszedł mędrzec, który powiedział:Ona jest wciąży i urodzi za jakieś 3 dni-król popartrzał się na niego ze zdziwieniem i odpowiedział: Ale jak??? To-- To jest nie możliwe...!!!- Rykną... Kilka dni pózniej na świat przyszła mała lwiczka Omega, ale po narodzinach królowa zmarła... Ojciec postanowił, że zostani przyszłą królową LZ. tydzień potem Mohatu odprawił ceremonię, córeczki.
Omega była przeuroczą lwiczką, ale, która szybko rosła.
~~~~~~~~~~~~~~~~
Jak chcecie to zamawiajcie rysunki... pzdr :** proszę o komcie

Moja lista blogów