Minęło już cztery miesiące od ośwadczyn. Omega, Tinko, Dellana, Kongo oraz wiele innych lwów sało się dorosłymi lwami. Pewnego dnia Omega i Tinko wzięli ślub, a Tinko został królem. W samo południe nowa para królewska zaryczała donośnym rykim, a potem włączyło się stado. Dwie godziny pózniej ślub wzięła Dellana i Kongo. Oby dwie pary młode wyglądały uroczo. Cały dzień stado oraz wszystkie zwirzęta z LZ świetowali. Ale lwica Tandi planowała atak, lecz nikt się nie spodziewał. Było juz po południe, gdy Omega spojrzała na słońce...
Omega: Oh Tinko jestem taka szczęśliwa-westchnęła.
Tinko: Omego ty jesteś najważniejsza w moim życiu, nie ważne czy jesteśmy władcami LZ czy nie, ważne jest, że ja mam ciebie i, że ty jesteś szczęśliwa.-Po tych słowach powiał wiatr, a Dellana oraz Kongo spojrzeli na Tinka i Omegę. Potwerdzili, że będą doskonałymi władcami. Nadchodził zmierzch całę stado zawołało...
Stado: Omega i Tinko pocałujcie się !!!-Omega oraz jej małżonek bez zastanowienia się pocałowali. Ale stado dalej wołało, ale...
Stado: Dellana oraz Kongo pocałujcie się !!!!-Lwy także się pocałowały...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Wiem że ta nocia jest krótka, ale nie miałam zbyt pomysłu na ten rozedział. Następne nocir będą długie. pozdro
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz