Omega: Elzo !!!-Zawołała. Lwica przybiegła.
Elza: Tak Omego??-Spytała
Omega: Spójrz tam jest jakaś lwica, ty i dwie inne lwice przyprowadźcie ją do mnie...-Rozkazał. Lwica pobiegła po inne lwice. Za 15 minut lwice przyprowadziły nieznajomą lwicę do królowej Omegi.
Omega: Coś ty za jedna ?? I skąd przybywasz ???-Lwica spojrzała na nią i odpowiedziała...
Lwica: Jestem Tandi oraz pochodzę z Złej Ziemi(ZZ)-powiedziała dumnie, a Omega spojrzała na nią wzrokiem nie zaufanym. Po czym spytała...
Omega: Narazie nie chce Cię oskarżać okaże się kim jesteś...Jeżeli chcesz to zostań w moim stadzie.-Odparła niezdecydowanie.
Tandi: ooo Tak królowo z wielką chęciom zostanę.-Przy tych słowach się pokłoniła...
Omega: I proszę Cię nie mów mi królowo, tylko Omega, ponieważ nie jestem jeszcze dorosłą lwicą.-Tandi popatrzała sięna Omegę zdziwiona i odparła...
Tandi: Jak to nie jesteś dorosła ??? Uuppss nie będe pytać.... Straciłaś ojca 3 dni temu, a matki nie znałaś tak ???-Omega Zaskoczona...
Omega : Skąd o tym wiesz ??!!-Powiedziala mocnym tonem.
Tandi: Bo wszystki zwierzęta o tym mówią nawet z królestwa mojego...-Omega się odwróciła i spóściła głowę. Po południem większość lwic poszła się ochłodzić pod drzewa na sawannie tylko jedna Omega nadal leżała na LS i zastanawiała się o nowej przybyszce. Nagle przyszedł Tinko i zapytał....
Tinko: Omego?? Co się stało, że jesteś taka smutna ???- Nastolatka popatrzała się na lwa i odpowiedziała...
Omega: Martwię się, bo ta nowa lwica jest jakaś dziwna. Wie kiedy mój ojciec zginą wie o tym, że nie znałam matki mojej. Ja już sama nie wiem co robic...-Żałośnie, a Tinko usiadł i powiedział...
Tinko: Omego...pomimo co się stanie ja i Dellana o tobie nie zapomnimy, a szczególnie ja.-Gdy oby dwa lwy rozmawiały to w pewnym momencie przeszkodził im ryk lwów oraz krzyk lwiątek. Po chwili przybiegła Elza zdyszana...
Elza: Omego !!! Tandi atakuje inne lwice i lwątka...ehhh już 1 lwątko nie żyje !!!-Omega i Tinko bez zasanowienia pobiegli na miejsce, gdy tam dotarli zobaczyli Tandi, która skakał a małą lwiczkę, ale Tinko piuerwszy skoczył na nią. Omega i Tinko staneli, a włapach Omegi siedział przestraszona lwiczka. Stado Omegi ustwiło się w półkole.
Omega: jetseś tu kila godzi i co ??? I już zabijasz ??!!!-Spytała ostro, a lwica odpowiedziała..
Tandi: Wiesz powiem ci prawdę... Twego ojca zabiłam ja i moje stado !!!-Po tych słowach lwica odwróciła się i uciekła.
Omega: Lwice zabijcie tą morderczynią !!! - Połowa stada pobiegła za lwicą, a połowa została. Nagle zaczęły się zbierać chmury deszczowe. Omega poszła na swój tron z okropną myślą.
Po chwili rozpętała sie straszna burza.~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Proszę o komenty....pzdr

super napracowałaś się :)
OdpowiedzUsuń