Omega:Hej wam !!!!!!! -wykrzykła Omega, a Tinko natychmiast na nią skoczył..
Tinko: Hejka!!! I co ??!! Teraz kotku ????-Po tych słowach Omega zdziwiona odpowiedziała:
Omega: Kotku ???? Czy ty....
Tinko: Nie to był przypadkowo mi się to powiedziało Omego
Omega: Taaa jasne !!!!-Powiedziała rozmieszona lwiczka. - Po tym wszystkim cała trójka poszła na sawannę.
Dellana : Ej !!! Fajnie być nastolatką, co nie ???
Omega/Tinko: Jasne !!! - lwiątka gdy powiedziały razem popatrzały na siebie nie śmiało. Dellana się zdenerwowała...
Dellana: Słuchacie wy mnie wogóle ???!!!!!!!!
Omega: Nie wściekaj się...-powiedziała spokojnie, ale Dellana miała dość i odeszła, Tinko popatrzał się na Omegę, a po chwili pobiegł za siostrą. Omega poszłą w przeciwną stronę myśląc nadal o Tinku. Zbliżał się wieczór Omega wróciła na LS i poszła na szczyt. Tam spojżała w gwiazdy o powiedziała :
Omega: Mamo.. dlaczego musiałaś umrzeć ??? Nawet nie znałam Cię...-Po czym popłynęły jej łzy, a ojciec przyszedł do niej i powiedziała :
Mohatu: Ona napewno byłą by z Cibie dumna tak jak ja...-Omega przestraszona odwróciła się gwałtownie, ale ojca już nie było...


:D pięknie
OdpowiedzUsuń